|
ZKF Ad Astra
Klub Miłośników Fantastyki Zielona Góra « forum » « bachanalia » « konferencja » « polcon 2008 » |
| ||
|
Najbliższe spotkania:
2012.02.01 - Vino i poszukiwacze
zaginionego Cyberpunku 2012.02.03 - Piątkowe spotkanie
z grami w siedzibie klubu 2012.02.08 - LARPy w Polsce - Flap
+ spotkanie bachanaliowe 2012.02.10 - Piątkowe spotkanie
z grami w siedzibie klubu 2012.02.15 - Stellaaaaaaa! czyli konkurs
cytatów filmowych - Sławna Gompka 2012.02.17 - Piątkowe spotkanie
z grami w siedzibie klubu 2012.02.22 - Innego końca świata nie będzie...
- Kapral Marchewa 2012.02.24 - Piątkowe spotkanie
z grami w siedzibie klubu Ostatnie tematy na forum:
|
:: Hobbiton 2000Impreza odbyła się w dniach 16-17 czerwca 2000 r. Na kolejny letnio-wiosenny obóz kondycyjny jak zwykle zjechaliśmy do Dąbia (raz tylko "Hobbiton" był przeniesiony do Sławy). Przyjechało nas 30, zajęliśmy siedem domków w ośrodku wypoczynkowym TOMAR nad jeziorem Wielkim.Podczas tego Hobbitonu udało nam się po raz pierwszy wydać informator, znaczek i specjalną koszulkę. Projekt znaczka i koszulki przygotował nasz klubowy grafik Igor Myszkiewicz. Podniosło to prestiż imprezy, a czarne koszulki z białym nadrukiem bardzo przypadły uczestnikom do gustu. Z założenia "Hobbiton" organizujemy żeby wypocząć na łonie natury i dobrze się bawić. Uczestniczą w niej członkowie naszego klubu i osoby zaprzyjaźnione, nie reklamujemy jej w Polsce, lecz zdarzało się, że gościliśmy osoby z innych klubów. Obowiązuje jedna zasada: każdy robi to, co chce i nie jest do niczego zmuszany. Oczywiście był program imprezy, lecz nie był rygorystycznie przestrzegany. Mieliśmy czterech Mistrzów Gry, jeśli ktoś miał ochotę zagrać, zgłaszał się z chętnymi do MG i umawiał na sesję. O ile wiem, odbyła się jedna sesja RPG "Kryształy Czasu", wzięło w niej udział osiem osób, zmagania były krwawe, niejeden z graczy zginął po ciężkiej walce. Niektórzy z RPG zetknęli po raz pierwszy w życiu i mam nadzieję, że ta forma zabawy przypadła im do gustu.Tradycyjnie zorganizowaliśmy turniej rzucania lotkami, całość nadzorował Dariusz Paradziński. Po pasjonującej walce pierwsze miejsce zajął Ireneusz Borkowski [138 pkt.] drugie Ryszard Baszczuk [123 pkt.] a trzecie Dominik Michalewski {112 pkt.]. W czasie trwania turnieju żaden z uczestników i widzów nie odniósł żadnych obrażeń, choć w miedzyczasie doszło do tradycyjnej wojny na szyszki. Dobrym pomysłem był konkurs na najlepszą nazwę domku. Mieliśmy więc "Smoczą Jamę", gdzie mieszkała moja skromna osoba, roleplejowcy oraz sztab organizacyjny Hobbitonu. W "Szańcu Wilka" dominowała wesoła kompania, gdzie można było miło spędzić czas, przy dźwiękach gitary. W "Ostatniej spokojnej przystani u Elronda" zebrali się wszyscy maniacy filmowi. W "Gwiezdnych Wrotach" panowała miła rodzinna atmosfera, a "U Paskudy" odbywały się rozgrywki karciane. Nie było nagród, lecz myślę, że mimo to wszyscy dobrze się bawili. Najważniejszym punktem imprezy były rozgrywki w piłkę siatkową. Zgromadziły one większość uczestników i były problemy z dostaniem się do którejś ze drużyn. Niestety nie obeszło się bez ofiar, w ogniu walki kontuzje odniosły dwie osoby. Jedna naderwała ścięgno (trzy tygodnie w gipsie), a druga zerwała ścięgno, co skończyło się operacją. Podczas kolejnych turniejów będziemy musieli pomyśleć o ochraniaczach, żaden z tych pechowców nie był sfaulowany celowo, wszystko odbyło się w ferworze walki i nikt nie ma do nikogo żalu. Do programu imprezy weszły też spotkania wieczorne przy grillu. Smakowite zapachy wabiły od domku do domku, gdzie dyskutowaliśmy na przeróżne tematy, czasem do białego rana. Miłośników pływania nie zraziła nawet deszczowa pogoda, wypogodziło się dopiero, gdy mieliśmy wyjeżdżać. Na szczęście nikt nam nie utonął i wszyscy szczęśliwie wrócili do domów. Chciałbym podziękować wszystkim osobą, które pomogły w zorganizowaniu tej imprezy. Dzięki nim "Hobbiton" cieszy się coraz lepszą renomą i program z roku na rok jest coraz atrakcyjniejszy. Piotr Paruzel Autor: Prezes | 2007-Mar-14 00:00:00| Wróć | ||
| Site maintained by: Izydor Ingwar I. | |||